Aparat telefoniczny Tiffany za 100 tys. euro
Zastój - gdy pewno - sprzyja produktom luksusowym. Wprawdzie paradoksalnie to nie wygląda, kollaps światowych giełd ma się w żaden sposób do zasobności portfeli, a co najmniej tych najbogatszych portfeli. Bo dopiero co dotkliwy bogacz (i to japoński) pozwoli sobie na aparat telefoniczny sygnowany przez Tiffany.