Aparat telefoniczny Tiffany za 100 tys. euro

Filed at 31-10-08 09:19:42 under tys, sobie, tiffany, za by interia@firma.interia.pl (INTERIA.PL)

Zastój - podczas gdy pewno - sprzyja produktom luksusowym. Tymczasem paradoksalnie to nie wygląda, kollaps światowych giełd ma się w żadnym razie do zasobności portfeli, a co najmniej tych najbogatszych portfeli. Bo dopiero co silny puryc (i to japoński) pozwoli sobie na aparat telefoniczny sygnowany przez Tiffany.

Aparat telefoniczny Tiffany za 100 tys. euro

Filed at 31-10-08 09:34:43 under tys, sobie, tiffany, za by interia@firma.interia.pl (INTERIA.PL)

Dekoniunktura - podczas gdy pewnie - sprzyja produktom luksusowym. Niemniej paradoksalnie to nie wygląda, kolaps światowych giełd ma się w żaden sposób do zasobności portfeli, a co najmniej tych najbogatszych portfeli. Bo dopiero co przenikliwy puryc (i to japoński) pozwoli sobie na aparat telefoniczny sygnowany przez Tiffany.

Aparat telefoniczny Tiffany za 100 tys. euro

Filed at 31-10-08 09:49:44 under tys, sobie, tiffany, za by interia@firma.interia.pl (INTERIA.PL)

Zastój - kiedy prawdopodobnie - sprzyja produktom luksusowym. Jednak paradoksalnie to nie wygląda, kolaps światowych giełd ma się w żaden sposób do zasobności portfeli, a co najmniej tych najbogatszych portfeli. Bo dopiero co silny burżuj (i to japoński) pozwoli sobie na aparat telefoniczny sygnowany przez Tiffany.

Aparat telefoniczny Tiffany za 100 tys. euro

Filed at 31-10-08 10:19:43 under tys, sobie, tiffany, za by interia@firma.interia.pl (INTERIA.PL)

Zastój - gdy pewno - sprzyja produktom luksusowym. Wprawdzie paradoksalnie to nie wygląda, kollaps światowych giełd ma się w żaden sposób do zasobności portfeli, a co najmniej tych najbogatszych portfeli. Bo dopiero co dotkliwy bogacz (i to japoński) pozwoli sobie na aparat telefoniczny sygnowany przez Tiffany.

Aparat telefoniczny Tiffany za 100 tys. euro

Filed at 31-10-08 10:49:43 under tys, sobie, tiffany, za by interia@firma.interia.pl (INTERIA.PL)

Recesja - podczas gdy chyba - sprzyja produktom luksusowym. Natomiast paradoksalnie to nie wygląda, kolaps światowych giełd ma się w żadnym razie do zasobności portfeli, a co najmniej tych najbogatszych portfeli. Bo przed chwilą przemożny puryc (i to japoński) pozwoli sobie na aparat telefoniczny sygnowany przez Tiffany.